Jarosław Trzebiatowski - KMP w Toruniu

Jarosław Trzebiatowski

Jarosław Trzebiatowski

Jarosław Trzebiatowski jest zapalonym wedkarzem.

Jarosław Trzebiatowski

wędkarz_1 wędkarz_2 wędkarz_3


Jarosław Trzebiatowski - wędkuje od 22 lat. W wieku 5 lat pierwszy raz zarzucił wędkę. Pasje zaszczepił w nim starszy o 8 lat kuzyn, też policjant. Pierwszy raz Jarek zarzucił wędkę w okolicy miejscowości Grzmiąca obok starego młyna, gdzie woda była dobrze dotleniona i ryba dobrze "brała". Od tamtej pory, w każdym wolnym czasie zarzuca wędkę. Kiedyś mieszkał blisko Drwęcy, na pojezierzu brodnickim. Teren sprzyjał rozwijaniu pasji i poznawaniu tajników przygotowywania dobrych zanęt. Jak mówi kocha otoczenie przyrody. Cisza i spokój jakie stwarza las, woda i otaczające dzikie zwierzęta odprężają go najlepiej po trudach dnia codziennego. Ostatni widok, którego nie zapomni do końca życia to orzeł Bielik, który w locie schwycił rybę.
Na duże okazy jak sam mówi nastawił się dopiero od 2002 roku. Łowi dla rekreacji. Dziś mówi ,że to jego nałóg. Często po pracy zamiast do domu pakuje wędkę i jedzie odpoczywać. Jego kuzyn mówi, że Jarek należy do grona wędkarzy, którzy łowią duże okazy, a nie mówią o tym, że je złowili.
W zawodach wędkarskich wziął udział 2 razy w życiu. Z jednych przywiózł jakąś nagrodę, ale nie pamięta nawet co to było. Rozpisują się o nim lokalne media, ale tylko jak kuzyn, albo ktoś z rodziny poinformuje o "dużej rybie". Do tej pory w sprzęt wędkarski zainwestował około 30. 000 zł.
W swoim życiu złowił w 2003 roku na rzece Wiśle, medalowego Sandacza o wadze 6,70 kg. W tym roku złowił trzy Szczupaki o wagach 7,10 kg, następne były o wadze 6,50 kg i 5,50 kg. Obecnie poluje na szczupaka, który jego zdaniem może mieć ponad 10 kg. Widział na swoim obecnym łowisku.
Po tylu latach wędkowania stwierdza, że niewiele jeszcze wie o wędkowaniu..

wędkarz_4 wędkarz_5 wędkarz_6
Autor:
Publikacja: